Marketing PRO

Skuteczne Strategie Marketingowe

Marketing PRO header image 2

Marketing w mediach społecznościowych.

Marzec 20th, 2010 · 2 Comments · Marketing

social media marketing company 1 300x299 Marketing w mediach społecznościowych.

Media społecznoś­ciowe, czyli “next big thing on the Inter­net”. Przy­na­jm­niej dużo się ostat­nimi czasy o tym mówi. Jak na razie same firmy dzi­ała­jące w tym seg­men­cie rynku starają się wypra­cować model biz­ne­sowy i sposób zara­bi­a­nia pieniędzy.

To jed­nak nie przeszkadza wielu spry­t­nym mar­ketingow­com wyko­rzysty­wać siłę tych nowych kanałów komu­nikacji z potenc­jal­nymi i obec­nymi klien­tami. Firmy zakładają swoje pro­file na Face­booku, na Twit­terze, na pol­skiej Naszej Klasie. Pub­likują krótkie filmiki na You Tube, czy innym ser­wisie do pub­likacji filmów video.

Możli­wości są przeogromne i często jakiś “wolny strz­elec” może mieć więk­szą siłę prze­bi­cia niż wielka firma. Wystar­czy spo­jrzeć na to jakie filmy cieszą się najwięk­szą pop­u­larnoś­cią na You Tube. To nie kole­jny kanał telewizji, gdzie można wyświ­etlić swój 30 sek. spot reklam­owy. Tu zasady są całkowicie inne. O wyko­rzys­ta­niu video mar­ketingu jeszcze napiszę w kole­jnym poście.

Media społecznoś­ciowe całkowicie zmieniły zasady gry, a właś­ci­wie pomogły w przy­wróce­niu nat­u­ral­nego porządku rzeczy. Użytkown­icy ser­wisów społecznoś­ciowych decy­dują o tym co, z kim, kiedy. To oni decy­dują jakie komu­nikaty do nich dotrą, od kogo je otrzy­mają, kiedy je otrzymają.

Klient nasz Pan” takie hasło funkcjonowało dawniej w handlu. Co prawda więk­szość firm się do niego nie sto­suje, ale te, które się sto­sują, które rozu­mieją jego znacze­nie nie tylko świet­nie pros­pe­rują, ale też się rozwi­jają. W świecie Inter­netu to hasło odkrywa swoje pełne znacze­nie i nabiera na nowo ogrom­nej wagi.

Czy­tałem swego czasu wypowiedź znanego w pol­skim internecie mar­ketingowca, który stwierdził, że media społecznoś­ciowe się nie sprawdzą, że nie można tu robić prawdzi­wych pieniędzy. Na pier­wszy rzut oka tak to właśnie wygląda. Padło porów­nanie mediów społecznoś­ciowych do baru. Nie przy­chodz­imy do baru, by kupić telewizor, ale po to by się spotkać z przy­jaciółmi i zabawić. Jasne, tylko, czy w roz­mowie z przy­jaciółmi nie wychodzą najprz­eróżniejsze rzeczy. Dajmy na to: –słuchaj, kupiłem sobie nową plazmę, ma takie to a takie funkcje;  — a gdzie ją kupiłeś, etc.

Trik polega na tym, iż media społecznoś­ciowe to nie plat­forma e-commerce, to nie kole­jny sklep inter­ne­towy, czy por­tal infor­ma­cyjny. To miejsce spotkań, to miejsce do rozmów, do naw­iązy­wa­nia kon­tak­tów. To doskon­ałe miejsce do tego by pozyski­wać potenc­jal­nych klien­tów, ale trzeba to robić z głową. Trzeba to robić umiejętnie.

A zacząć należało by od zmi­any swo­jego świato­poglądu z:  — co ja będę z tego miał (powszechna i prze­waża­jąca postawa wśród biz­nes­menów, przed­siębior­ców); na: — co ja mam wartoś­ciowego do zaoferowania.

Trik polega na tym, że najpierw musimy coś z siebie dać, aby potem móc otrzy­mać coś w zamian. I nie jest to jakaś życzeniowa nowom­owa, ale realny model biznesowy.

Najpierw musimy podzielić się swoją wiedzą, musimy edukować potenc­jal­nych klien­tów, by potem mogli oni dokonać właś­ci­wego wyboru, … naszej oferty ;) No powiedzmy, jeśli ofer­u­jemy prawdziwą wartość, jeśli naprawdę rozwiązu­jemy realne problemy.

Jak więc maiłby wyglą­dać ów mar­ket­ing w medi­ach społecznościowych?

Czy założe­nie pro­filu na Face­booku, czy Naszej Klasie wystar­czy? [You must be kid­ding!] Jak powiedzi­ałem, zaczni­jmy od zmi­any postawy: kup mój pro­dukt, na poroz­maw­ia­jmy o twoich prob­lemach. Tu zresztą ukryta jest prawdziwa żyła złota, bo z chwilą gdy naw­iążesz kon­wer­sacje z ludźmi, których prob­lemy chcesz rozwiązy­wać za pomocą swo­jego pro­duktu, czy swo­jej usługi, z tą chwilą otwier­ają się przed tobą niesamowite możli­wości. To oni powiedzą ci jak usprawnić pro­dukt, czy usługę, to oni powiedzą ci jak im najlepiej to sprzedać, … tak aby kupili.

A więc, twoja firma zakłada pro­fil na Naszej Klasie, czy na Face­booku. Tak jak powiedzi­ałem naw­iąż dia­log, zacznij roz­maw­iać o prob­lemach twoich klien­tów. Jeśli będziesz uży­wał mediów społecznoś­ciowych do mówienia tylko o dobie, albo co gorsza do pub­likacji swoich włas­nych reklam, … to powodzenia, a raczej do widzenia :)

Inną tech­niką rodem z web 2.0, a wciąż mało wyko­rzysty­waną przez firmy jest pub­likacja bloga fir­mowego. Byle tylko nie było to znowuż przedłuże­nie prezen­tacji firmy: o nas, co nowego u nas. A kogo to obchodzi? Pisz o prob­lemach, które rozwiązujesz.

Świetną narzędziem są plat­formy mikroblogin­gowe: Twit­ter, czy Blip, które możesz wyko­rzys­tać do pub­likacji krót­kich wiado­mości, odnośników, linków do ciekawych artykułów. Wszys­tkiego, co może się przy­dać ludziom którzy potenc­jal­nie mogą chcieć uży­wać two­jego pro­duktu, czy two­jej usługi. Czy mówie­nie o konkurencji wchodzi w grę? Jasne, ale tylko w pozy­ty­wnym świetle, to tylko uwiary­godni twój własny przekaz. A wiary­god­ność jest bezcenna.

Po pier­wsze musisz zrozu­mieć, że plat­formy społecznoś­ciowe nie służą do mówienia o tobie, o twoich pro­duk­tach, czy usłu­gach. Nikt nie jest tym zain­tere­sowany. Mogą nato­mi­ast służyć do roz­maw­ia­nia o prob­lemach, o mówie­niu jak te twoje pro­dukty, czy usługi mają się do owych problemów.

Plat­formy społecznoś­ciowe mają swoje miejsce na mapie biz­nesu jako potężne narzędzie do budowa­nia relacji z potenc­jal­nymi i obec­nymi klien­tami. Nie służą one do sprzedawa­nia czegokol­wiek, ale mogą być świet­nym miejscem do naw­iąza­nia pier­wszego kontakt.

Co więc należało by zro­bić by skutecznie zaist­nieć w medi­ach społecznoś­ciowych? Niech twoja firma zacznie od założe­nia bloga, gdzie będą poruszane prob­lemy klien­tów. Potem można założyć pro­fil na Naszej Klasie, czy Face­booku. Przy­dat­nym może być również mikroblog­ging na Twitrze, czy Blipie. To oczy­wiś­cie bardzo nieliczna reprezen­tacja mediów społecznoś­ciowych, ale do czegoś należy rozpocząć. A może i ważniejsze jest to, aby zro­bić to dobrze. Czyli, mów o prob­lemach, z którymi borykają się twoi klienci. Wtedy media społecznoś­ciowe będą dla ciebie pracować.

Tags: ·

2 responses so far ↓

  • 1 Sylwia Presley // mar 20, 2010 at 20:33

    A zacząć należało by od zmi­any swo­jego świato­poglądu z: — co ja będę z tego miał (powszechna i prze­waża­jąca postawa wśród biz­nes­menów, przed­siębior­ców); na: — co ja mam wartoś­ciowego do zaofer­owa­nia.‘
    Tak, zgadzam sie z tym calkowicie, choc odradzam zak­ladanie bloga firmy przed uprzed­nim sprawdze­niem co sie dzieje w medi­ach spolecznosciowych. Dobra strate­gia na sieci zaczyna sie od slucha­nia, stop­niowego naw­iazy­wa­nia dia­logu a dopiero potem dyskusji i mowienia do konsumenta.

    Choc zgadzam sie, wszys­tkiego sie trzeba nauczyc, a blo­gowa­nia to tak teo­re­ty­cznie sie nie da…jesli juz zaczynac blog dla firmy od pod­staw to pole­cam przy­na­jm­niej kon­sul­tacje ze specjalista;)

    Poz­draw­iam! (btw fajny blog;))

  • 2 Rafał Kochanowicz // mar 21, 2010 at 00:02

    Strate­gia najpierw słuchamy, a potem włączamy się w dyskusję jest jak najbardziej pożą­dana z punktu widzenia firmy. Bez tego nie możliwe będzie naw­iązanie dia­logu.
    Zgadzam się, że blo­gowa­nia raczej nie da się nauczyć, bo blo­gowanie to raczej wyrażanie oso­bistych poglądów niż głosze­nie jakichś poglądów. O ile w małych fir­mach blo­gowanie może być świet­nym narzędziem do naw­iąza­nia kon­taktu z klien­tem, o ile pra­cown­icy mają swo­bodę wyraża­nia tego co myślą, o tyle w dużych fir­mach to raczej nie jest możliwe.
    Wynika to ze specy­fiki dużej firmy, gdzie nikt nie weźmie na siebie odpowiedzial­ności, nikt raczej nie zgodzi się na “uży­cze­nie swo­jej osobowości” na rzecz kor­po­racji. Dlat­ego blogi kor­po­ra­cyjne raczej od początku skazane są na porażkę.
    Tym lep­iej dla mniejszych firm, które zyskują na tym polu. Web 2.0 i media społecznoś­ciowe dały im narzędzia, których wartość trudno przecenić jeśli chodzi o skuteczne dotar­cie do klienta. I nie chodzi tu o sprzedaż, ale o budowanie relacji, o dostęp do infor­ma­cji o tym czego klienci chcą.
    Dziękuję za kom­ple­ment i pozdrawiam.

Leave a Comment

CommentLuv badge