Na wszystko jest właściwy czas, albo jak by to powiedzieli Amerykanie — Timing is everything.
Właściwy czas w wielu wypadkach decyduje o sukcesie, bądź też porażce. Nie inaczej jest w biznesie, tu również czas odgrywa kluczową rolę.
Przekonałem się o tym na własnej skórze próbując sprzedać używane opony zimowe. Zdarzyło się tak, że w lecie pozbyłem się samochodu i został mi po nim komplet zimowych opon w całkiem dobrym stanie.
W paźdierniku zawiozłem je do znajomego, który prowadzi warsztat wukanizacyjny, żeby je sprzedał. Sam wspominał podczas “letniej przekładki”, że łatwo je sprzeda, bo są w bardzo dobrym stanie. Wtedy o tym nie myślałem, ale postanowiłem skorzystać z jego oferty parę miesięcy później. Jak się okazało nie była to dobra decyzja.
Opony leżały u niego przez cały ten czas i nikt ich nie chciał. Ja oczywiście dałem ogłoszenie w dwóch popularnych portalach ogłoszeniowych. I nic. Zero odzewu.
Ostatnio zacząłem nieco “panikować”, że zostanę z niepotrzebnymi oponami na następny sezon ( a wiadomo jak będą leżakować to szybciej zniszczeją). Moja “panika” wzięła się częściowo z tego, że ja w nowym samochodzie zmieniałem opony już we wczesnych dniach listopada, wraz z pierwszymi przymrozkami. Wiodomo, nie ma co czekać na ostatnią chwilę, a na zimówkach jeździ się bezpieczniej.
Tak rozumowałem i rozumuję ja. Nie wziąłem pod uwagę, że większość ludzi może rozumować inaczej (mój błąd).
W “akcie desperacji” dałem płatne ogłoszenie w lokalnej gazetce ogłoszeniowej, by pozbyć się niechcianych opon. Wiadomo kilka groszy wpadnie do kieszeni, ale i będzie satysfakcja z tego, że się nie zmarnowały, że jeszcze komuś posłużą sezon, czy dwa.
Okazało się, że lokalna gazetka ogłoszeniowa przyciągneła znaczne większe zainteresowanie niż moje ogłoszenia w internecie (specyfika rynku i specyfika produktu jak widać). A może to jednak ten amerykański timing, czyli właściwy czas.
Okazuje się, że bardzo wielu ludzi dopiero teraz postanowiło zmienieć opony na zimowe (w sumie dopiero kilka dni temu sypnęło pierwszym śniegiem). W drugim tygodniu emisji mojego ogłoszenia w lokalnej gazetce miałem już bardzo dużo zapytań i paru chętnch do zakupu opon po sensownej cenie. Paradoks polega na tym, że gdy dawałe ogłoszenie to myślałem, że to już koniec, że już po sezonie wymiany opon. Jak się okazało sezon jest teraz. Niestety między czasie mój znajomy z zakładu wulkanizacyjnego w końcu sprzedał te moje opony. Mówię niestety, bo sprzedał je za bardzo niską cenę. Nie wiem, czym się sugerował, być może tym że leżały u niego już od kilku tygodni. Być może, ale czy nie powinien wiedzieć, że szczyt sezonu wyminay opon mamy dopiero teraz. W tym roku nieco później niż w latach ubiegłych.
Jest kilka wniosków z tej opowieści. Jeden z nich to taki, że dobry fachowiec od wymiany opon to nie koniecznie dobry sprzedawca opon. Dobry fachowiec od wymiany opon nie jest również dobrym strategiem, nie potrafi przewidzieć kiedy przyjdzie szczyt sezonu. Może się również wystraszyć konkurencji. Być może mniejszy ruch w jego zakładzie wymiany opon to również zasługa tego, że w powstało kilka podobnych zakładów i interes już nie ten co kilka lat temu (paradoksalnie nawet przy znacznie większej ilości samochoodów na drogach).
Jak to się wszystko ma do marketingu i do sukcesu Twojej firmy (bo przecież o tym jest ten blog).
Pomyślmy; często firmy znacznie “zawężają definicję” marketingu dla swoich potrzeb i ku swej zgubie niestety. Często poszukując kogoś do działu marketingu poszukują po prostu grafika, który opracuje im atrakcyjne wizualnie reklamy, logo. Dobry grafik to ważny element zespołu, ale nie koniecznie dobry marketingowiec. Dobry grafik nie koniecznie poradzi sobie z wymogami opracowania kampani promocyjnej.
Często również bywa tak, że w dziale marketingu pracują świetni ludzie, którzy “znają się” na marketingu, ale niestety brakuje im spojrzenia strategicznego, całościowego ogarnięcia wszystkich działań promocyjnych w firmie i zdolności oceny jak one przekładają się na sukces firmy na zysk (bo o tym zdaje się mówimy).
Bywa tak niestety często i gęsto. Niestety działania marketingowe wciąż nie są właściwie doceniane przez wiele firm (i to pomimo tylu adeptów “sztuki marketingu” co roku opuszczających mury naszych uczelni).
Wracając do tytułu tego wpisu to jak widać czas przedstawienia oferty i dopadowania jej do potrzeb rynku (w moim przypadku czas wymiany opon w tym roku) mam znaczenie kluczowe dla sukcesu sprzedaży. Umiejętność strategicznej oceny sytuacji może oznaczać różnicę między paniczną wyprzedażą po kosztach, a kasowaniem ogromnych zysków.
A jaki jest właściwy czas na marketing. Właściwy czas na marketing jest tu i teraz, czyli zawsze. Zwłaszcza na dobry marketing w wydaniu profesjonalistów. Możemy nie do końca właściwie ocenić czas wprowadzenia oferty na rynek, ale jeśli poczekamy i powiemy klientom o naszej ofercie (poprzez dobry i skuteczny marketing) to pojawi się też sprzedaż i zyski w firmie.
0 responses so far ↓
There are no comments yet...Kick things off by filling out the form below.
Leave a Comment